Czy rzeczywiście istnieje
Czy rzeczywiście istnieje związek między taką postawą wobec natury a przeżywaniem dzieła sztuki? Niech na ten temat wypowie się fełiiieheadj „Gdy wiemy już wszystko o słońcu, o atmosferze, f o obrotach ziemi -to i tak możemy nie zauważyć promienności zachodu. , Żadną namiastką nie da się zastąpić bezpośredniego oglądu konkretnego |i stawania się jakiejś rzeczy... Potrzeba nam konkretnego faktu i oświetlenia ' tego, co istotne dla jego cenności. Mam tu na myśli sztukę... Sprawność artystyczna, to sprawność cieszenia się żywymi wartościami (the habit of art is the habit of enjoying vivid valúes)."j Herbert Read, komentując tę wypowiedź Whiteheada, zapytuje: „Jakże inaczej rozwijać i ćwiczyć spraw- ¡ ność estetyczną, jeśli nie przez obcowanie z poezją, muzyką i sztukami pięknymi? A obcowanie ze sztukami pięknymi jest bez żadnego porównania metodą najbardziej obiektywną, najpraktyczniejszą i najcenniejszą." Koncepcja Reada nie jest nowa. On sam wywodzi ją od Platona - poprzez m.in. Schillera - a jako motto swej książki pt. Education through Art cytuje G.B. Shawa;',,Ja tylko zwracam uwagę na fakt, że sztuki piękne są jedynym nauczycielem, obok tortur." Trochę w tym przesady, ale groźny dowcip Shawa nabiera niespodziewanego sensu w świetle wywodów Mari-taina, który na stronach Art et scholastiąue mocno podkreśla niezastąpioną i uniwersalną funkcję wartości estetycznych: nawet „mądrość kocha się ze względu na jej piękno".
 
| |